BRAVO: Jak wpadłaś na pomysł, żeby stworzyć utwór o molestowaniu dzieci?
LaFee: Zawsze byłam zdania, że o tym temacie mówi się za mało. Cały czas udaje się, że nic takiego nie istnieje. Chcę właśnie na to zwrócić ludziom uwagę...
BRAVO: Co chcesz osiągnąć poprzez tę piosenkę?
LaFee: Chcę, żeby ofiary molestowania, które słuchają "Mitternacht", wiedziały, że nie są same i żeby odważyły się komuś opowiedzieć o swoim horrorze.
BRAVO: Czy zwlekałaś, żeby nagrać tę piosenkę - ostatecznie to jest niemal tabu...?
LaFee: Miałam wpierw wątpliwości, bo nie chciałam nikogo zranić. Ale w końcu zdobyłam pewność, że chcę zrobić z tego singiel. Ponieważ lepiej prowokować niż milczeć!
BRAVO: Czy było ci trudniej śpiewać tę piosenkę niż inne?
LaFee: Chyba tak...Było bardzo cieżko wczuć się w tą sytuację. Z drugiej strony ten temat tak bardzo mnie poruszył, że ułatwiło mi to włożenie w piosenkę emocji...
BRAVO: Czy wcześniej podobna sytuacja cię spotkała?
LaFee: Na szczęście mnie osobiście nie!Ale jedną z moich przyjaciółek. Mieszkała w moim sąsiedztwie. Spędzałyśmy ze sobą wiele czasu. Kiedyś zwierzyła mi się, że jest molestowana. To było dla mnie okropne, bo nie wiedziałam co powinnam zrobić...
BRAVO: Czy powiedziała kto jej to robi?
LaFee: Powiedziała, że jest to ktoś z jej rodziny...
BRAVO: I co zrobiłaś?
LaFee: Opowiedziałam o tym mojej mamie. Poszła do instytucji, zajmującej się młodzieżą. Powiedzieli jej, że nic nie mogą zrobić, jeśli moja przyjaciółka sama się do nich nie zgłosi. A przecież tego nie zrobiła, ponieważ paniacznie się bała! Potem nagle jej rodzina się wyprowadziła - i nic więcej się już o niej nie dowiedziałam.
BRAVO: Myślisz o niej często?
LaFee: Tak. Chętnie dowiedziałabym się co się z nią stało, jak jej się wiedzie. Próbowałam ją odnaleźć, ale zniknęła bez śladu!
BRAVO: Czy wcześniej podejrzewałaś, że coś jest z nią nie tak?
LaFee: Tak. Ciągle miała niebieskie siniaki i nowe wymówki: a to, że spadła ze schodów, a to uderzyła się w kaloryfer. Ale przecież nie jestem głupia!
BRAVO: Teraz chcesz zaangażować się w sprawę molestowania seksualnego...
LaFee: Tak. Teraz pracuję ze stowarzyszeniem „Zartbitter”, które opiekuje się ofiarami molestowania.Na końcu mojego klipu można zobaczyć adres strony stowarzyszenia: www.zartbitter.de. Tam dzieci i młodzież mogą uzyskać pomoc.
BRAVO: Jak dokładnie wygląda twoje zaangażowanie?
LaFee: Będę mówiła o tej sprawie w różnych programach telewizyjnych, będę starała się zwrócić uwagę na to moim fanom, liczę, że mi pomogą. Dzięki temu będę mogła dotrzeć do ofiar molestowania i powiedzieć im, że jest dla nich pomoc i gdzie mogą ją znaleźć!
BRAVO: Co zrobiłabyś, gdyby fan napisał do ciebie list, w którym zwierzyłby ci się, że jest molestowany?
LaFee: Liczę na to, że tak się stanie. Wszystkie takie listy będą dalej przekazywane do organizacji „Zartbitter”, żeby takie osoby mogły uzyskać pomoc!
BRAVO: Co poradziałabyś takim osobom?
LaFee: Porozmawiajcie z kimś o tym, nie milczcie dłużej, pozwólcie sobie pomóc! Obojętnei, czy powiecie o tym przyjacielowi, czy nauczycielowi, czy członkowi rodziny, a nawet „Zartbitter”!
BRAVO: Masz dopiero 15 lat, a już wiele dorosłych mężczyzn sądzi, że jesteś bardzo seksowna. Co to dla ciebie znaczy?
LaFee: Komiczne... Oczywiście to piękne, że mężczyźni uważają mnie za ładną, ale mimo tego ziębi mnie myśl o 50-latkach, którzy chcą ze mną iść do łóżka. Po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić!